Są takie spotkania, które pozostają w sercu na długo. Pełne modlitwy, szczerych rozmów, radości i doświadczenia bliskości Boga oraz drugiego człowieka. Takim właśnie czasem były rekolekcje ORAR II Domowego Kościoła, które odbyły się w Ashurst, niedaleko Southampton, w ośrodku rekolekcyjnym św. Józefa.

W rekolekcjach uczestniczyło 12 małżeństw wraz z dziećmi, tworząc piękną wspólnotę rodzin, które pragną wzrastać w wierze, pogłębiać swoje małżeńskie więzi i wspólnie kroczyć drogą do świętości.
ORAR II, czyli Oaza Rekolekcyjna Animatorów Rodzin II stopnia, to rekolekcje formacyjne Domowego Kościoła, rodzinnej gałęzi Ruchu Światło-Życie. Ich celem jest pogłębienie życia duchowego małżonków, odkrywanie wartości wspólnoty oraz umacnianie odpowiedzialności za siebie nawzajem i za innych. To szczególny czas zatrzymania się w codziennym biegu, aby na nowo wsłuchać się w głos Boga i odkryć piękno sakramentu małżeństwa.
Nasze rekolekcje poprowadzili Kasia i Piotr Kania – para małżeńska z Polski, którzy dzielili się z nami swoim doświadczeniem wiary, życia małżeńskiego i zaangażowania w Domowy Kościół. Ich obecność, świadectwo i otwartość pomagały nam głębiej przeżywać kolejne dni rekolekcji.
Opieką duszpasterską otoczył nas ksiądz Krzysztof Sanda z parafii w Southampton, towarzysząc nam w modlitwie i duchowym przeżywaniu tego wyjątkowego czasu.
Nieocenioną pomocą służyły również siostry Nazaretanki: Karen i Dominika ze Zgromadzenia Świętej Rodziny w Enfield, które z wielkim sercem zaopiekowały się naszymi dziećmi. Dzięki ich trosce i zaangażowaniu rodzice mogli w pełni uczestniczyć w konferencjach, modlitwach i spotkaniach, wiedząc, że ich pociechy są w dobrych rękach.
Atmosfera rekolekcji była naprawdę wyjątkowa. Wspólna modlitwa, Eucharystia, chwile ciszy i refleksji pozwalały nam zatrzymać się przy tym, co w życiu najważniejsze. Był to czas otwierania serc na działanie Ducha Świętego, odnawiania relacji z Bogiem oraz umacniania miłości małżeńskiej.
Szczególną wartość miały głębokie, szczere rozmowy – zarówno te prowadzone we dwoje, jak i podczas spotkań we wspólnocie. Dzieliliśmy się swoimi doświadczeniami, radościami, trudnościami i świadectwami wiary. Każda taka rozmowa przypominała nam, jak wielkim darem jest wspólnota, w której można być sobą, zostać wysłuchanym i znaleźć zrozumienie.
Nie zabrakło również uśmiechu, serdeczności i zwyczajnej ludzkiej radości. Wspólne posiłki, rozmowy przy kawie, spontaniczne spotkania i dziecięcy śmiech tworzyły prawdziwie rodzinną atmosferę. Choć przyjechaliśmy z różnych miejsc, szybko poczuliśmy, że łączy nas coś znacznie głębszego – wspólna wiara, podobne wartości i pragnienie budowania małżeństw opartych na Chrystusie.
Formacja, która umacnia małżeństwo i rodzinę
Rekolekcje w Domowym Kościele przypominają nam również, jak ważna jest systematyczna formacja duchowa. Wiara, podobnie jak miłość małżeńska, potrzebuje troski, czasu i pielęgnowania. Nie wystarczy raz wejść na drogę formacji – trzeba nieustannie na niej wzrastać, pozwalając Bogu przemieniać nasze serca, relacje i codzienne życie.
W natłoku obowiązków, pracy zawodowej, wychowywania dzieci i codziennych trosk łatwo odłożyć sprawy duchowe na później. Zawsze znajdzie się coś pilnego, coś do zrobienia, jakiś problem do rozwiązania. Czasem wydaje się, że wyjazd na rekolekcje jest po prostu niemożliwy. Trzeba zorganizować czas, pokonać odległości, ponieść koszty, pogodzić wiele rodzinnych zobowiązań. A jednak warto podjąć ten wysiłek!
Rekolekcje nie są jedynie dodatkiem do formacji w Domowym Kościele. Są jednym z jej fundamentów. To właśnie podczas nich możemy głębiej doświadczyć Bożej obecności, spojrzeć na swoje małżeństwo z innej perspektywy, odnaleźć nową motywację do pracy nad sobą i umocnić się na dalszą drogę. To czas, który oddajemy Bogu, ale który bardzo często wraca do nas w postaci pokoju serca, odnowionej miłości i sił do podejmowania codziennych wyzwań.
Nie musimy czekać, aż nasze życie stanie się spokojniejsze, dzieci podrosną, a wszystkie problemy zostaną rozwiązane. Być może taki idealny moment nigdy nie nadejdzie. Bóg zaprasza nas do spotkania właśnie teraz – pośród naszych obowiązków, zmęczenia, niedoskonałości i trudności.
Dlatego chcemy z całego serca zachęcić wszystkie małżeństwa Domowego Kościoła: nie rezygnujcie z rekolekcji! Nawet jeśli ich organizacja wymaga wysiłku, wyrzeczeń i pokonania wielu przeszkód. Warto zawalczyć o ten czas dla Boga, dla współmałżonka, dla swojej rodziny i dla wspólnoty. Niech trudności nie odbierają nam odwagi do odpowiadania na Boże zaproszenie.
Bo przecież nie jedziemy na rekolekcje dlatego, że jesteśmy doskonałymi małżonkami czy rodzinami. Jedziemy właśnie dlatego, że potrzebujemy Boga, Jego łaski, prowadzenia i nieustannego umacniania naszej miłości.
To nie jest czas stracony ani zabrany rodzinie. To czas zainwestowany w jej przyszłość, jedność i duchowy rozwój.
Wdzięczni za dar wspólnoty
Te rekolekcje po raz kolejny pokazały nam, że Domowy Kościół to nie tylko formacja, ale przede wszystkim żywa wspólnota ludzi, którzy chcą razem iść do Boga. To miejsce, w którym rodzą się przyjaźnie, umacnia się nadzieja i odkrywa, że na drodze wiary nigdy nie jesteśmy sami.
Wracamy z Ashurst z sercami pełnymi wdzięczności – za każdą modlitwę, każde dobre słowo, każdą rozmowę i każdy wspólnie przeżyty moment.
Dziękujemy Kasi i Piotrowi za poprowadzenie nas przez ten piękny czas, księdzu Krzysztofowi za duchową opiekę, siostrom za troskę o nasze dzieci oraz wszystkim rodzinom za obecność, otwartość i świadectwo wiary.
Niech owoce tych rekolekcji dojrzewają w naszych małżeństwach, rodzinach i wspólnotach, a św. Józef, patron miejsca, w którym mogliśmy się spotkać, wyprasza nam łaskę wiernej, cierpliwej i pełnej miłości codzienności.
Niech to spotkanie będzie również zachętą dla innych małżeństw, aby z odwagą podejmowały trud i radość formacji i odkrywały, jak wiele pięknych darów Pan Bóg przygotowuje dla tych, którzy znajdują dla Niego czas.
Chwała Panu za ten błogosławiony czas!
Halina i Mariusz























